|
Blog > Komentarze do wpisu
Bezsens?
M: była mowa o poczuciu bezsensu
X: czego? M: no bezsensu X: nie ma czegoś takiego jak bezsens... M: dlaczego? X: nie ma czegokolwiek, co byłoby pozbawione sensu. Coś może wydać Ci się nieprawdidłowe, niemoralne, nie mające dla Ciebie żadnego znaczenia, nie warte uwagi, niemiłe... Ale nie może nie mieć sensu - zawsze jakiś ma, tylko nie zawsze musi Ci się ów sens zgadzać z tym, co chciałbyś żeby istniało, było. M: czyli gdy twierdzę, że coś jest bez sensu, to tak naprawdę wypieram to tylko z mojej głowy, bo mi nie pasuje? Nie kumam X: nie wiem, M: ja jednak będę twierdził, że mam czasem poczucie bezsensu. X: i jak to zdefiniujesz? M: że... że to co się dzieje, co robię, co odczuwam i obserwuję jest dla mnie czymś, co nie ma żadnego celu, żadnej przyszłości, żadnego znaczenia, bo i tak do niczego nie doprowadzi X: więc po co to robić? M: bo jest... miłe. X: więc niech będzie A jakże proste jest to dla Słownika Języka Polskiego!!! Cytuję: bezsens 1. «brak sensu» 2. «coś bezsensownego» Polecieli... piątek, 04 września 2009, mgrossy
|
|
ja sie opowiem jednak za strona rozmowcy "M" szczegolnie przedostatnie zdanie!