|
Blog > Komentarze do wpisu
Święta
Śniegu nie ma. Fajnie. To znaczy - fajnie, że jesień tak się przedłużyła. Że pozwalała jeździć, że okres jesienno-zimowy nie przyniósł zbyt wiele ciapy na ulicach, że pozwalała chodzić w cienkich ubraniach. Bo śnieg i tak będzie, jeszcze. Ale gdy spadnie - niech spadnie. W dużych ilościach, czysty. A potem niech już zniknie, szybko i bez brudu, żeby przyroda mogła wracać do życia. Nastąpi cały ten czas zakochanych, pora roku par.
Śniegu nie ma, atmosfery świątecznej także. Tylko ludzie co chwila powtarzający "kurcze, święta za tydzień". I tak czas ten kurczył się z każdym dniem. Nie było kupowania prezentów, ludzie nie zdobili choinek, okien czy balkonów. Nie słuchali piosenek świątecznych, nie składali sobie życzeń w sklepach. To są głównie moje przemyślenia, choć wiele osób się ze mną zgadzało. Bo ja nie słyszę tych sztucznych czułości w sklepach. Nie widzę gonitwy za prezentami. Nie widzę śniegu i miliarda mikołajów. Wreszcie - nawet świątecznej reklamy Coli coś zbyt często nie widywałem, chyba dwa razy. Może to po prostu mi się "udaje" uniknąć całej tej szopki. Bo w końcu jej nie lubię. Ale nie wiem, to chyba nie jest takie proste. Świąt w tym roku jest mało, brak śniegu tylko ten fakt potęguje. Nie, nie jest mi z tym źle. Może tylko komplikuje to nieco sprawę fotografii "społeczno-świątecznych", które mamy wykonać. Ale skomplikowana byłaby zawsze, nawet w te "normalne lata" - bo ciężko pokazać coś, czego się nie czuje i/lub czuć nie chce, nie widzi. Liczebność karpia trochę spadła. Ja tam ryb nie lubię, jak to skomentował pewien dres do drugiego dresa w elitarnej linii tramwajowej numer 3 - "10 minut pierd.. się z ośćmi, minuta jedzenia". No, to też fakt. Filety ujdą, jak najbardziej ;>. I nawet pomysłów na prezenty nie mam w tym roku. Albo inaczej - niezbyt o tym myślałem. A jeden genialny jest nie do zrealizowania, gdyż jest już za późno. Hr. I życzeń nawet mało, tak jak "na ulicy". I nawet lampek nie chciało mi się wieszać. Choinki oczywiście nie mam, którą to "oczywistość" podkreśliła pewna Pani. Nie wiem czy to takie oczywiste, czułbym potrzebę i miał po co, z kim, kiedy i dlaczego ją ubierać - byłaby i choinka. Może to własnie w takich miejscach powinno się ratować co tylko się da? Może. poniedziałek, 22 grudnia 2008, mgrossy
|
|
a to nie choinka wyznacza ducha świąt, misiek~:* kisiaczki, usmiechnij się do monitora.